Artykuły / Referaty

powrót

Postawy rodziców wobec dzieci przewlekle chorych - Joanna Michalak

Od dziesięciu lat pracuję w Żłobku Specjalistycznym w Bydgoszczy. Spotykam się tam codziennie z dzieckiem przewlekle chorym. Prowadzona przeze mnie terapia pedagogiczna dostarcza dziecku wiele bodźców do prawidłowego rozwoju psychicznego, emocjonalnego i fizycznego. Małe dzieci czerpią także radość z różnych zabaw i nowatorskich form pracy. Charakter mojej pracy wymaga również kontaktu z rodzicami. Na podstawie własnych obserwacji i doświadczeń stwierdzam, że reakcje i zachowania rodziców często wynikają z faktu posiadania dziecka przewlekle chorego. Nie wszyscy rodzice wykazują zdolność lub skłonność do pełnej akceptacji sytuacji życiowej. Siłę i charakter reakcji zachowań rodziców wyznaczają właściwości samego dziecka oraz rodzaj oczekiwanych przez rodziców konsekwencji jego choroby lub kalectwa. K.Błeszyńska przyczyn urazu rodziców dopatruje się w 3 źródłach: 1- frustracja nadziei wiązanych z oczekiwaniem potomka, 2- poczucie leku i niekompetencji związanych z pielęgnacją i wychowania dzieci o nietypowych właściwościach, 3- antycypacji reakcji ze strony społeczeństwa.( K. Błeszyńska, 1991, s. 1-6). Choroba dziecka i konieczność zapewnienia mu pomocy i opieki sprawiają, że życie rodziny musi ulec daleko idącej reorganizacji, a trudne warunki jej funkcjonowania przyczyniają się do wzrostu konfliktów między poszczególnymi członkami. Także niewłaściwy klimat uczuciowy panujący w rodzinie stanowi jedną z przyczyn zaburzeń w zachowaniu dziecka. M. Ziemska podaje, że postawy rodziców wobec dzieci nie zawsze są prawidłowe i też nie zawsze gwarantują otoczenie dziecka ciepłem, akceptacją czy rozumną swobodą.( M. Ziemska, 1973, s.30-31). Stąd postawy bywają właściwe czyli „ zdrowe ” lub też niewłaściwe ( chorobo- -twórcze). Postawa według M. Ziemskiej to: „ tendencja do zachowania się w specyficzny sposób wobec jakiejś osoby, sytuacji ... na którą jest skierowane” . W literaturze naukowej istnieje wiele typologii postaw rodzicielskich. Jedną z najbardziej znanych jest model Anny Roe, gdzie podstawowymi pojęciami są chłód i ciepło w zachowaniu rodzicielskim. Z postawą ciepła łączy się akceptacja, która może występować w dwóch odmianach, jako miłość, czyli pełne zaangażowanie emocjonalne lub jako uczucie wyrażane tylko sporadycznie, przypadkowo. Z postawą chłodu wiąże się unikanie kontaktu z dzieckiem, zaniedbywanie go lub odtrącenie. Zarówno z jedną, jak i z drugą postacią wiąże się koncentracja uczuciowa na dziecku. Przy nadmiernej koncentracji i postawie ciepła wyraża się o­na w zachowaniu nadmiernie chroniącym a przy postawie chłodu nadmierna koncentracja przejawia się w postaci zachowania nadmiernie wymagającego. W postawie odtrącającej dziecko odczuwane jest jako ciężar . Rodzice nie lubią dziecka, nie życzą go sobie, żywią uczucia rozczarowania, zawodu, urazy wobec niego. Czasami uważają opiekę nad nim za czynność ponad ich siły. Mogą tu występować zachowania brutalne względem dziecka, represywne żądania i rozkazy. Postawę unikającą charakteryzuje ubogi stosunek w uczucia między rodzicami a dzieckiem, obojętność uczuciowa, kontakt tylko pozornie jest dobry. Akceptacja dziecka polega na przyjęciu go takim, jakie o­no jest z jego cechami wyglądu fizycznego, usposobieniem, umysłowymi możliwościami, ograniczeniami, trudnościami jak i łatwości osiągania powodzenia lub niepowodzenia w określonych dziedzinach. Przeciwieństwem tej postawy jest współdziałanie czyli pozytywne zaangażowanie na rzecz dobra dziecka i zainteresowanie rodziców jego zabawą i pracą. Innym typem jest nieprawidłowa postawa nadmiernie korygująca, wymagająca i zmuszająca- czyli naginanie dziecka do wytworzonego przez rodziców wzoru, bez liczenia się z jego indywidualnymi cechami i możliwościami rozwojowymi. Uznanie praw dziecka to ustosunkowanie się do przejawów jego aktywności, w sposób swobodny, bez przeceniania jego roli. Oprócz wymienionych postaw rodziców, posiadających dziecko niepełnosprawne można zauważyć również postawę nadmiernie chroniącą, czyli bezkrytyczne podejście do dziecka, nadmiernie opiekuńcze i pobłażliwe niedocenianie jego możliwości, albo dawanie dziecku rozumnej swobody, czyli troska o zdrowie, bezpieczeństwo, unikanie zagrożeń fizycznych i emocjonalnych. ( M. Ziemska, 1997, s.183-187 ). Można zauważyć, że postawy rodzicielskie w znaczący sposób wpływają na zachowanie dziecka i kształtują jego osobowość ( por. T. Gałkowski, 1979,s.215) . Z moich kilkuletnich obserwacji wnioskuję, że każde poważne schorzenie, występujące u dziecka stanowi dla rodziców cios trudny do zniesienia i powoduje silny wstrząs uczuciowy ( zwłaszcza w przypadku trwałej niepełnosprawności). Konieczność zapewnienia dziecku choremu znacznie większej kontroli i opieki pogłębia jego zależność od opiekunów. Rodzice zobowiązani są do permanentnej opieki nad dzieckiem chorym. Wielu rodziców nie może się przystosować i zaakceptować wynikających konsekwencji z posiadania chorego, „innego” dziecka. Małżonkowie obarczają winą siebie nawzajem. Często popełniają błędy w postępowaniu: niewłaściwie oceniają możliwości dziecka, odtrącają je lub przejawiają niewłaściwy stosunek do jego specyficznych potrzeb. Spróbujmy jednak ich nie oceniać !

Joanna Michalak

Literatura: 1-K.Błeszyńska; Wybrane problemy kształtowania się postaw rodzicielskich wobec dzieci z odchyleniami od normy (w) Problemy rodziny, 1991 nr1. 2- T.Gałkowski; dzieci specjalnej troski.1979,WP. 3-M. Ziemska( red.); Postawy rodziców. W-wa 1973, WP. 4- M. Ziemska (red.); Rodzina i dziecko. W-WA 1979, PZWL.