Artykuły / Referaty

powrót

Dziecko przewlekle chore, a jego samoocena... - Katarzyna Sypniewska

Dziecko przewlekle chore, a jego samoocena jako ucznia i wychowanka szkoły szpitalnej. Dzieci przewlekle chore mają takie same potrzeby i rozwijają się według takich samych praw jak dzieci zdrowe. Aby nasze oddziaływania jako nauczycieli i wychowawców odnosiły oczekiwane rezultaty, musimy zrozumieć hierarchię podstawowych potrzeb każdego dziecka, niezależnie od jego stanu zdrowia.

Każdy człowiek, a przede wszystkim dziecko musi mieć zaspokojone zarówno potrzeby ciała, ducha jak i umysłu. Potrzeby ciała dotyczą bardziej potrzeb fizjologicznych tj. bycia nakarmionym, ubranym, posiadania domu i poczucia zdrowego ciała. Potrzeby ducha wiążą się z potrzebą bezpieczeństwa, miłości, przynależności oraz godności. Potrzeby umysłu pojawiają się, gdy te wcześniejsze potrzeby są już zaspokojone. Odczuwamy wtedy potrzebę wiedzy; dostępu do nauki, do informacji; potrzebę rozumienia, przeżywania doznań estetycznych, ekspresji własnej- ujawnienia swojej osobowości, taką jaką jest o­na w rzeczywistości.Dziecko przebywające w szpitalu ma pewne ograniczenia w ich pełnym zaspakajaniu.

Przewlekła choroba naraża je na wiele sytuacji trudnych i stanowi dla niego długotrwały stres. W różnych okresach choroby nie ma zaspokojonej potrzeby poczucia zdrowia własnego ciała, potrzeby ruchu, aktywności, bezpieczeństwa, kontaktu z najbliższymi, samorealizacji, a nawet poczucia miłości i przynależności. Dzieci różnie reagują na niezaspokojone potrzeby: stają się apatyczne, bierne, przyhamowane, albo są drażliwe, niespokojne, impulsywne.

 Zachwianie zaspokojenia potrzeb ciała i ducha ograniczają pojawienie się potrzeby wiedzy, nauki. Przed nauczycielami pracującymi z dzieckiem chorym stoi konieczność stworzenia takich warunków nauczania i wychowania, które sprzyjałyby ich realizacji. Wiadomo, że długotrwałość niektórych chorób może spowodować i najczęściej powoduje u uczniów: zaburzenia uwagi i złą koncentrację na lekcjach, obniżenie innych procesów percepcyjnych, szybką męczliwość, zaległości w realizowanym programie szkolnym, lęk przed sytuacjami zadaniowymi, a przede wszystkim niskie poczucie własnej wartości. Samoocena takiego dziecka jest bardzo niska ,co powoduje, że nie chce o­no brać udziału w zajęciach lekcyjnych. Boi się kolejnych niepowodzeń, nauczyciel w białym fartuchu kojarzy mu się z przykrymi przeżyciami związanymi z bólem, lękiem przed kolejnym badaniem lub zabiegiem, oraz z innymi czynnikami stresogennymi, których już doświadczył.

W celu zapewnienia prawidłowej realizacji zadań dydaktyczno-wychowawczych przez nas nauczycieli uczących w szkołach szpitalnych i podniesienia samooceny dziecka chorego, musimy pamiętać o tym, aby: - każde dziecko traktować jako osobną indywidualność - pobudzać inicjatywę i wykorzystać naturalne zainteresowania dziecka - zachęcać do uczestnictwa w różnych naturalnych sytuacjach mających miejsce na oddziale - dawać im do pełnienia różne role w grupie rówieśniczej - zachęcać do samodzielności - motywować do różnych rodzajów aktywności poprzez stwarzanie im różnych sytuacji zadaniowych - umożliwiać zdobywanie nowych doświadczeń społecznych - nie pozbawiać pomocy, lecz ją stopniowo ograniczać - stopniować trudność zadań i dostosowywać do indywidualnych możliwości dziecka - pamiętać o tym, aby każdy etap pracy lub zabawy zakończony był choćby drobnym sukcesem - zawsze przy dziecku chwalić jego postępy w nauce i osiągnięte umiejętności.

Wiedza nauczyciela na temat choroby danego dziecka, jej wpływu na funkcjonowanie organizmu oraz roli terapeutycznej nauczania na pewno zapewnią mu poczucie bezpieczeństwa w szkole szpitalnej i sprawią, że jego samoocena znacznie wzrośnie. Samoocena jest bardzo istotnym elementem procesu nauczania- uczenia się. Uczeń mówiąc głośno o swoich umiejętnościach i własnej wiedzy daje początek własnej samoocenie. Aby uczeń mógł się ocenić powinien wiedzieć, co ma zawierać ta ocena słowna. My nauczyciele chcąc pomóc uczniom dokonać bieżącej oceny ich własnej pracy, musimy odpowiednio ukierunkować ich działania i sposób myślenia. Zaproponujmy naszym uczniom zanim zaczną się oceniać, żeby spróbowali odpowiedzieć sobie na następujące pytania: -co uważam za swój sukces szkolny w ostatnim tygodniu? -czy jestem zadowolony ze swego sukcesu i dlaczego? -co już wiem i potrafię? -co przeszkadza mi aktywnie uczestniczyć w lekcji? -co sprzyja mojej aktywności na zajęciach? -czy mam braki z danego przedmiotu? -jeśli mam braki to co jest tego przyczyną? Dokonanie takiej samooceny nie jest łatwe dla ucznia .Przyczynami trudności w przeprowadzeniu takiej oceny może być: nieznajomość wymagań wynikających z przedmiotu, nieumiejętność planowania i organizowania własnej pracy, rozbieżność oczekiwań wobec dziecka różnych grup, np. rodziców, nauczycieli, szkoły. My możemy oczekiwać samooceny od ucznia tylko wtedy , jeśli będziemy stosować na lekcjach metody aktywizujące, w których stwarzając różnorodne sytuacje dydaktyczne, uczniowie przejmą odpowiedzialność za własną naukę.

Nauczyciel powinien delikatnie pokierować samooceną dziecka, musi go wspierać w tym początkowym stadium, ale aby miała o­na autentyczną wartość dla młodego człowieka, musi ostatecznie dokonywać jej sam i być za nią odpowiedzialny. Samooceny nie można sprowadzać tylko do konkretnej lekcji czy przedmiotu. Bo gdy uczeń stwierdzi, że jest słaby z j.polskiego , nie radzi sobie z ortografią, mimo, iż świetnie radzi sobie z przedmiotami ścisłymi ; jego samoocena może drastycznie obniżyć się. Nie mówiąc o tym, że choroba przewlekła też w znacznym stopniu obniża sprawność intelektualną dziecka. Musimy pamiętać, żeby ją przeprowadzać na różnych płaszczyznach i w różnym czasie, na bieżąco i jeśli mamy dzieci długo leżące, co jakiś czas. Oceny w naszej szkole mają w dużej mierze charakter terapeutyczny . Ocena wspomaga proces leczenia , motywuje do pracy; podkreślamy nawet najmniejsze osiągnięcie dziecka chorego. Dzieci o wiele surowiej oceniają samych siebie, swoje umiejętności , wiedzę na dany temat. Aby ta samoocena była rzetelna i z korzyścią dla ucznia powinni o­ni sami opracować własny plan pracy, co będzie stanowić podstawę do dokonania takiej właśnie samooceny.

Systematyczna samoocena pozwoli śledzić postęp w pracy dziecka i będzie czynnikiem motywującym. Nie jesteśmy jednak w stanie sprawdzić czy jakiekolwiek nasze działania w tej materii odniosły skutek, gdyż często po wyjściu dziecka ze szpitala nie mamy z nim kontaktu. My nauczyciele pracujący na oddziałach szpitalnych możemy jedynie podejmować działania mające na celu wdrażanie naszych uczniów do systematycznego samooceniania, przekonać ich o korzyściach jakie z tego będą czerpać w przyszłości. Młody człowiek, kończąc edukację w szkole, często stawia sobie pytania, jakie korzyści odniósł, jakim stał się człowiekiem, czy spełnił oczekiwania rodziców i nauczycieli. Zastanawia się, czy jest przygotowany do podjęcia pracy, do jej poszukiwania, do dalszej edukacji. Każdy będzie mógł odpowiedzieć sobie na te pytania, jeśli będzie umiał dostrzec postęp, zmiany, dokonać zestawienia i porównania osiągnięć, które reprezentował zaczynając edukację w szkole, z tymi, które posiada kończąc dany etap edukacji.

Samoocena w przyszłości będzie stałym elementem pracy edukacyjnej ucznia. Wdrażając od najmłodszych lat uczniów do samooceny, przeprowadzajmy po swoich lekcjach ankiety samooceny np. według podanego wzoru: Arkusz samooceny ucznia po zakończeniu lekcji. Drogi Uczniu, odpowiedz na poniższe pytania i dokonaj oceny swojego udziału w zajęciach, w których uczestniczyłeś.

1. Czy brałem aktywny udział w zajęciach? a) tak b) nie

2. Co mnie szczególnie zainteresowało i rozbudziło moją ciekawość?

3. Czy będę zgłębiał wiedzę na ten temat? a) tak b) nie

4. Czy były zagadnienia, które mnie nie interesowały? Jakie?

5. Czy były o­ne dla mnie za trudne, czy uznałem je za nieprzydatne?

6. Czego nauczyłem się na lekcji?

7. Czego nie udało mi się zapamiętać, jaka była tego przyczyna?

wyd.eMPi, Poznań 2002 A. Maciarz „Dziecko chore w roli ucznia”, Oficyna Wydawnicza „Impuls”, Kraków 1998 H. Filipczuk „Potrzeby psychiczne dzieci i młodzieży”, Instytut Wydawniczy CRZZ, Warszawa 1980