Artykuły / Publikacje

powrót

"Wszystko zaczyna się od marzeń" - A. Szopa, B. Kocoń

Artykuł ukazał się w kwartalniku: Toruński Przegląd Oświatowy „45 minut”, Nr 4 (70) grudzień 2012, str. 16-17.

kliknij tutaj

„Wszystko zaczyna się od marzeń”

Dzieci listy piszą. Do Mikołaja, do Zająca, do…W tych listach może się znaleźć wszystko – cała nadzieja na spełnienie marzeń. Dotyczy to wszystkich dzieci, tych zdrowych i tych chorych. Ci ostatni nie marzą tylko i wyłącznie o tym by wyzdrowieć. Marzą o tym samym, co ich rówieśnicy. W spełnieniu tych marzeń pomagają im niejednokrotnie ludzie o wielkim sercu, zrzeszeni w różnych fundacjach. Zaliczyć do nich można m.in. Fundację „Mam marzenie” i „Dziecięca fantazja”. Wczytując się w dziecięce marzenia opisane w listach, umożliwiają im wyjazd do Rzymu czy Paryża, pobyt na planie serialu „Niania” czy „Pierwsza miłość”, a także pomagają w spełnieniu bardziej prozaicznych marzeń jak remont pokoju czy zakup komputera. Dla dzieci przewlekle chorych to niebywałe przeżycia. Pozwalają im, choć na chwilę, zapomnieć o chorobie i mieć nadzieję, że wszystko jest możliwe.

Szkoła szpitalna, w której pracujemy także stara się realizować, w możliwym dla siebie zakresie, marzenia swoich podopiecznych. Celebrujemy uroczystości i święta wynikające z kalendarza. Wszyscy przeżywają przygotowania do świąt zarówno bożonarodzeniowych jak i wielkanocnych. Spotkania z Mikołajem, Gwiazdorem czy Zającem pozostawiają miłe wspomnienia niespodziewanych upominków.

Organizujemy wycieczki i biwaki. Podczas wyjazdów dzieci mogą zwiedzić ciekawe miejsca, uczestniczyć w różnorodnych warsztatach twórczych, odpocząć na łonie natury w gronie rówieśników. Choroba, choć na chwilę, schodzi na drugi plan.

Zapraszamy do współpracy ciekawych ludzi. Przyjeżdżają by opowiedzieć o swoich pasjach, osiągnięciach i zachęcić dzieci do realizowania własnych planów. Jedną z takich osób był Pan Tomasz Adamski. 20 czerwca 2012 roku w Wojewódzkim Szpitalu Dziecięcym w Bydgoszczy spotkał się on z dziećmi i młodzieżą przebywającą na leczeniu w szpitalu.

W trakcie spotkania Pan Tomasz opowiadał o swoich przeżyciach z lipca 2011 r. związanych z podjęciem próby przepłynięcia wpław prawie 20 km w linii prostej na Zatoce Gdańskiej, z Helu do Gdyni. Uczestnicy spotkania obejrzeli prezentację multimedialną poświęconą zeszłorocznej akcji wodnej na Helu. Mali pacjenci mieli okazję przymierzyć profesjonalny sprzęt służący do pływania w niskich temperaturach w morzu, tzn. piankę chroniącą przed nadmiernym wyziębieniem organizmu, płetwy oraz specjalne rękawiczki. Wiele pozytywnych emocji wywołały ćwiczenia praktyczne dotyczące wiązania węzłów z lin żeglarskich. Zarówno dzieci jak i młodzież nabyła umiejętność tworzenia takich węzłów jak: „mały płaski” oraz „beczka”. Nasz gość szczegółowo odpowiadał na pytania uczestników dotyczące organizacji i przebiegu akcji wodnej oraz własnego treningu pływania. Pan Tomasz zdradził, że podjęcie próby przepłynięcia takiego dystansu na morzu było jego wielkim marzeniem. W związku z niekorzystną pogodą musiał przerwać swój wyczyn, choć przepłynął już ¾ dystansu. Najważniejsze dla niego było jednak podjęcie samego wyzwania przy zachowaniu wszelkich względów bezpieczeństwa. Próba spełnienia własnego marzenia miała większe znaczenie niż efekt końcowy.

Podczas spotkania dzieci i młodzież opowiadała także o swoich marzeniach, wśród których dominowały podróże nad morze i za granicę. Szczególne zainteresowanie wzbudziły prace plastyczne pt. „Moje największe marzenie” wykonane przez uczniów szkoły szpitalnej a prezentowane w trakcie imprezy. Nawiązywały one do wymarzonych zawodów, prezentów, a także zwierząt domowych. Wszyscy uczestnicy spotkania otrzymali drobne upominki oraz słodycze ufundowane przez zaproszonego gościa.

W lipcu 2012 r. to niecodzienne wyzwanie, przepłynięcie wpław 20 km na Zatoce Gdańskiej, podjął Pan Tomasz Chwaliszewski, trener pływania w UKS "Dęby" Osielsko. Tym razem pogoda sprzyjała. Słoneczna aura, bardzo ciepła woda i spokojne morze towarzyszyły Panu Tomaszowi prawie podczas całego rejsu. Dopiero po kilku godzinach podniosła się niewielka fala, z którą musiał się zmierzyć ekstremalny pływak. Jednakże znakomity trener zmagał się nie tyko z siłami natury, ale także z własnymi słabościami. Mimo ciepłej wody i faktu, że miał na sobie gruby kombinezon piankowy, pod koniec czuł chłód i zmęczenie. Nad losem Pana Tomasza czuwała łódź asekuracyjna. Podano mu termos ciepłej wody, którą wlał sobie za kołnierz. W połowie trasy pływak wrzucił do morza przekazaną przez ratowników WOPR-u zapieczętowaną butelkę z listami od pacjentów Wojewódzkiego Szpitala Dziecięcego w Bydgoszczy - z życzeniami powrotu do zdrowia, z ich marzeniami. Jesienią 2012 roku odbędzie się spotkanie z Panem Tomaszem Chwaliszewskim, który ze swej nadmorskiej wyprawy przywiózł dla małych pacjentów szpitala pamiątkę z Instytutu Żeglugi Morskiej z Gdyni oraz drobne prezenty w postaci słodyczy.

Marzenia są wolne od wad. Każdy z nas, bez względu na wiek, płeć, pochodzenie czy też stan zdrowia może i powinien marzyć, bo jak napisał Paulo Coelho w Alchemiku: „Kiedy się cze­goś prag­nie, wte­dy cały wszechświat sprzy­sięga się, byśmy mog­li spełnić nasze marzenie.” Często realizacja naszych marzeń związana jest z podejmowaniem ryzyka, ale właśnie tyl­ko wte­dy uda nam się pojąć, jak wiel­kim cu­dem jest życie, gdy będziemy go­towi przyjąć nies­podzian­ki, ja­kie niesie nam los.1

Opracowanie: mgr Anna Szopa, mgr Beata Kocoń

________________________________

1 Coelho P., Na brzegu rzeki Piedry usiadłem i płakałem, wydawnictwo Drzewo Babel, 1996.