Artykuły / Publikacje

powrót

Funkcjonowanie ucznia z padaczką w szkole - M. Górska

Artykuł ukazał się w kwartalniku: Toruński Przegląd Oświatowy "45minut " Nr1, marzec 2010 s.18. kliknij tutaj

               Jak trudna jest ścieżka edukacyjna osoby przewlekle chorej, doskonale wiedzą uczniowie cierpiący na padaczkę oraz ich rodzice i prawni opiekunowie. Od 25 lat pracuję w szkole szpitalnej w Bydgoszczy. Przez ostatnich siedem miałam okazję wysłuchać wielu uwag i opinii dotyczących postrzegania dziecka chorego na padaczkę w środowisku szkolnym. Wiele osób odczuwa duży stres, obcując z chorym na padaczkę. Wynika on najczęściej z braku wiedzy na temat choroby i sposobu postępowania w przypadku ataku. W konsekwencji większość uczniów borykających się z tą jednostką chorobową kierowana jest na indywidualny tok nauczania, w trakcie którego dziecko nie jest w stanie zaspokoić swoich podstawowych potrzeb społecznych i emocjonalnych. Domowa izolacja, brak sytuacji wychowawczych przygotowujących do funkcjonowania w grupie rówieśniczej może wywołać u dziecka wiele frustracji i niewłaściwą ocenę samego siebie. Indywidualny tok nauczania zdaniem większości rodziców chorych dzieci jest wygodny dla szkoły, ale nie dla ucznia.
Padaczka to zespół objawów spowodowanych nadmiernymi wyładowaniami neuronów i nieprawidłowym rozprzestrzenianiem się pobudzenia w mózgu. Jednorazowy atak nie jest podstawą do postawienia diagnozy o chorobie, jeżeli jednak pojawiają się one cyklicznie, stają się chorobą przewlekłą.
Napady padaczkowe polegają na nagłym wystąpieniu zespołu objawów somatycznych w postaci naprężenia ciała, drgawek, szczękościsku, ślinotoku, bezwiednego oddania moczu, utraty przytomności. Typowy atak trwa do 3 minut i nie można przerwać go potrząsaniem czy mówieniem. Poza w/w symptomami bardzo często można spotkać objawy częściowe lub nietypowe w postaci napadów ruchowych takich jak: drżenie kącika ust, kciuka, mruganie powiek, niekontrolowane ruchy głowy czy też krótkotrwałe napady nieświadomości. Ataki u dzieci przebiegają bardzo różnorodnie i rzadko przybierają postać groźną z opowiadań i ustnych przekazów przypadkowych ludzi.
Czasami łatwo możemy przeoczyć atak padaczki, a chwilowe tzw. "zamyślanie się" potraktować jak zwykłą reakcję dziecka, wynikającą z jego znużenia bądź zmęczenia. Wspólną cechą wszystkich ataków jest to, że są one napadowe, powtarzalne i trwają krótko. Każde dziecko z zdiagnozowaną padaczką ma pełne prawo do normalnego trybu życia oraz aktywnego uczestnictwa w życiu społecznym.
Uważam, że nauczyciel - wychowawca powinien uczynić wszystko, by jego chory uczeń miał szansę brania udziału w zajęciach lekcyjnych na terenie szkoły. Z rozmów z dziećmi cierpiącymi na to schorzenie oraz ich rodzicami wynika, iż obawa przed dyskryminacją powoduje ukrywanie choroby. Przyczyną wykształcenia się niewłaściwych zachowań dziecka mogą być także postawy nadmiernie ochraniające, wstrzymujące często rozwój samodzielności dziecka oraz powodujące wysokie uzależnienie się chorych od opiekunów. Wprawdzie wystąpienie napadów padaczkowych jest trudne do przewidzenia, gdyż mogą być one prowokowane przez przemęczenie, błyski świetlne, nagłe zdenerwowanie, stres, to jednak właściwe postępowanie otoczenia pozwoli chorym uczniom prowadzić normalne życie także na terenie szkoły. Negatywną reakcję emocjonalną rówieśników czy też wszystkich potencjalnych obserwatorów (także nauczycieli), można wyeliminować, propagując podstawową wiedzę na temat objawów oraz udzielania pierwszej pomocy w przypadku ewentualnego ataku. Warto wiedzieć, że zachowanie spokoju w trakcie napadu oraz usunięcie wszystkich przedmiotów, o które dziecko mogłoby się uderzyć w trakcie, to podstawowe czynności opiekuńcze jakie powinien wykonać nauczyciel oraz każda osoba będąca przypadkowym obserwatorem.

Gdy jesteśmy świadkiem napadu padaczkowego, musimy - przede wszystkim - pozostać przy chorym, pilnując, by nie doznał on obrażeń. Gdy uczeń upadnie, wystarczy delikatnie podtrzymać jego głowę, aby w czasie drgawek nie doszło do mechanicznych urazów. Ułożenie chorego na boku ułatwi drożność dróg oddechowych. Można poluzować kołnierzyk, rozpiąć guzik pod szyją i spokojnie wezwać pielęgniarkę szkolną lub zadzwonić po karetkę pogotowia.
Zdaniem pani dr n. med. Marzenny Wesołowskiej uczeń chory na padaczkę powinien uczestniczyć w zajęciach edukacyjnych w szkole (dotyczy to także zajęć z wychowania fizycznego), a o poziomie jego nauczania powinien decydować poziom intelektualny, a nie choroba. Jedynie w przypadku padaczki lekoopornej można zmodyfikować tryb nauczania.
Uważam, że zmieniając istniejące stereotypy myślowe dotyczące padaczki, pozwolimy naszym chorym uczniom prowadzić normalny tryb życia i stworzymy im szansę na prawidłowy rozwój społeczny i emocjonalny.
Mało kto wie, że Ludwig van Beethoven, Fiodor Dostojewski, Juliusz Cezar, a także Napoleon Bonaparte cierpieli na tę kłopotliwą przypadkowość. Może więc warto wyjść naprzeciw dzieciom, którym życie zafundowało trudne i kręte ścieżki edukacyjnej wędrówki?

opracowała Maria Górska